Skóra dziecka

Skóra dziecka

Wiele się mówi o pielęgnacji, używać emolientów nie używać itp. My wybrałyśmy (znaczy ja wybrałam ;) ) żel do mycia musteli oraz balsam tej samej firmy, maści używamy ostatnio sudocremu oraz czasem linomag. Wszystko było by okej ale jak pisałam wcześniej plamki- strupki zaczeły się rozprzestrzeniać na małym ciałku mojej córeczki. Co zrobiłam?

Oczywiście wpadłam w panike.

1- buszowanie po forach itp, co robić co to może być?
Wyglądało na AZS więc dalsze poszukiwania miały mi przybliżyć czego mam użyć na ten problem.
Zakupiłam oliwke svr oraz dwa kremy na bardzo suchą skóre. Czy pomogły? zbyt krótko ich używałam żeby to stwierdzić.
2 – dermatolog. Niestety okazało się że Aria ma bardzo delikatną skórę. Emolienty są za słabe w jej przypadku i nie pomogą. Pani Dermatolog pytała czy my rodzice też mamy taką skórę, mówimy że nie wszystko ok. Dopiero w domu mówie do D. „przecież ja mam uczulenie na proszek dlatego wszystko pierzemy w loveli”
Człowiek tak przyzwyczaja się do pewnych czynności że całkowicie o tym zapomina.
Na pewno ma to po mnie, w szpitalu uczulił ja też rożek/becik w który była zawinięta po porodzie. Myślałam że to od silnych chemikaliów w jakich są prane (uprzedzali nas że tak jest).

Teraz stosujemy oliwke do kąpieli SVR jest naprawdę dobra, wynalazłam ja na forum o atopowych dzieciach. Zmiękcza twardą wodę – to ważne bo u nas w Lublinie jest ona straszna! a gdy sezon grzewczy się rozpoczął skóra jest w jeszcze gorszej kondycji.

Balsam La Roche – posey Lipikar naprawdę świetny. Bardzo treściwa konsystencja, cięzko mi po kremowaniu małej domyc z niego ręce ale nie klei się do ubranek więc jest w porządku :) smarujemy 3 razy dziennie całą skórkę.

Robiona maść z hydrocortizonem – punktowo na plamki.

Po tygodniu kuracji praktycznie po strupkach nie ma śladu :) cieszy mnie to ogromnie bo bardzo się martwiłam, szczegulnie przerażona byłam tym na twarzy, ponieważ gdy zbyt długo taka zmiana utrzymywałą by się na delikatnej skórze twarzy mógłby pozostać po nim ślad w późniejszym okresie.

Jeśli coś zaczyna się dziać to śmiało można sięgać po te produkty bo są one naprawdę godne polecenia przy problematycznej skórze. Jednak zawsze najlepiej skonsultować się z dermatologiem bo czasem to co nam się wydaje słuszne, nie do końca takie jest a przecież chodzi o nasze Bobasy, ich zdrówko najważniejsze.kosmetyki

7 komentarzy

  1. ~MartynaG · 8 listopada 2014 Odpowiedz

    Skórka naszych małych dzieci może bywać naprawdę problematyczna. Chociaż dbamy o nie naprawdę jak tylko możemy od czasu do czasu pojawi się na niej problem. U Ciebie ten problem przerósł się w naprawdę duży problem. Ale na pewno się z nim uporasz… :)
    Trzymamy kciuki ;) Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie

    http://care-mg.blogspot.com/

  2. ~ohmama · 9 listopada 2014 Odpowiedz

    Nie łatwo być opanowanym jeśli cokolwiek dzieje się dziecku.. wpadamy w szał..trzeba uważać, żeby nie popaść w szał kupowania wszystkiego. Dobrze poczytać rad innych .. :)

  3. ~kejt · 12 listopada 2014 Odpowiedz

    Ja mam AZS i u małej też się pojawiają takie przesuszenia. Lipikar jest rewelacyjny (używamy obie), używam też olejku do kapieli Ziai kuracja dermatologiczna AZS oraz wspaniale na suche placki działa Alantan. Staram się sterydów u małej jak najmniej używać, bo uszkadzają skórę, wiem coś o tym niestety. Mam nadzieję, że to tylko proszek (może pierzcie w orzechach?) a nie jedzonko i że mała wyrośnie. Całujemy!

  4. ~Iwona · 13 listopada 2014 Odpowiedz

    Dziękuję za info o Ziaji, sprawdziłam i wychodzi o wiele taniej a chyba właściwości ma te same. Sprawdzimy następnym razem Ziaje :) :*

  5. Wiolcia4 · 24 listopada 2014 Odpowiedz

    Nominowałam Cię do Libster Blog Award. Zapraszam do mnie :)

Zostaw odpowiedź